RAPORT W SPRAWIE MUMII ABU-JAMALA, 14 KWIETNIA 2005

Mumia Abu-Jamal jest wielokrotnie nagradzanym dziennikarzem, który, w latach poprzedzających dzień 9 grudnia 1981, z determinacją przedstawiał opinii publicznej korupcję w policji, rasizm i przemoc popełnianą wobec osób o czarnym kolorze skóry i innych osób kolorowych. Od 1982 roku oczekuje on na wykonanie wyroku śmierci w zakłdazie karnym w Pensylwanii. Odmówiono mu sprawiedliwego procesu i został niesprawiedliwie skazany za rzekome zastrzelenie policjanta. Nowe dowody, między innymi odwołanie zeznań przez kluczowych świadków, jak również nowe dowody balistyczne

i ekspertów medycyny sądowej wskazują na jego niewinność. Przed swoim skazaniem, pan Abu-Jamal nie miał żadnej krymnalnej przeszłości.

Przez ostatnie 23 lata przez 23 godziny na dobę pan Abu-Jamal przebywał zamknięty w małej celi w wydzielonej części więzienia. Odmówiono mu kontaktów z policją i prawnikami, przez lata jego poufne listy dotyczące prawnych aspektów jego sprawy były nielegalnie otwierane

i kopiowane przez władze więzienne. Panu Abu-Jamalowi została również wymierzona kara za opublikowanie pierwszej ze swoich pięciu książek, zatytułowanej Live From Deatch Row (Na żywo z celi śmierci) – został osadzony w celi karnej. Od tego czasu opublikował kolejne książki, między innymi w 2004 roku We Want Freedom: a Life in the Black Panther Party (Chcemy wolności: życie w partii Czarnych Panter).

Sprawa znajduje się obecnie w apelacji przez Federalnym Sądem Apelacyjnym dla trzeciego okręgu w Filadelfii. Kwestie zatwierdzone do apelacji obejmują użycie przez oskarżenie rasistowskich metod przy wyborze członków ławy przysięgłych oraz zasadność orzeczenia kary śmierci.

Walka pana Abu-Jamala o nowy i sprawiedliwy proces uzyskała poparcie dziesiątek tysięcy osób z całego świata, między innymi arcybiskupa Desmonda Tutu, Nelsona Mandeli, Parlamentu Europejskiego, Alice Walker, Paula Newmana, Mayi Angelou, siostry Heleny Prejean, zespołu Rage Against The Machine, Amnesty International, i wielu innych. Wiele miast, między innymi Paryż, przyznało mu honorowe obywatelstwo. Wiara Pana Abu-Jamala w możliwość uzyskania sprawiedliwości opiera się na wierze, iż istnieje wiele osób, które wierzą w prawo każdej osoby do sprawiedliwości i sprawiedliwego procesu.

Jestem niewinny. Sąd nie może uczynić niewinnego winnym. Jakikolwiek rząd oparty na niesprawiedliwości nie jest sprawiedliwy. Słuszna walka o prawo do życia, wolności i do sprawiedliwości musi toczyć się dalej Mumia Abu-Jamal, 31 October 1998

Poniżej przytaczamy kilka faktów na temat rozprawy Abu-Jamala w 1982 roku:

Policjant został zabity z broni 44 kalibrowej. Broń, którą posiadał Abu-Jamal, z racji

swojej pracy nocnego taksówkarza, była 38 kalibrowa.

Policja nigdy nie sprawdziła, czy strzelano z broni pana Abu-Jamala. Nie sprawdziła

nawet, czy ma ślady wystrzału na rękach.

W trakcie rozprawy stwierdzono, iż Pan Abu-Jamal, przebywając w szpitalu krótko po

strzelaninie, złożył zeznanie, jakoby to on strzelał. Jednakże przeczy temu pisemny raport

policjanta, który przebywał z panem Abu-Jamalem od momentu, w którym został on

umieszczony w więźniarce na miejscu strzelaniny, aż do czasu, gdy znalazł się on na oddziale

chirurgicznym, aby poddać się operacji usunięcia kuli, która utknęła niedaleko jego

kręgosłupa.

 

Gdy zapytano policjanta o to, co wydarzyło się w trakcie tego długiego czasu, który spędził

pilnując oskarżonego, stwierdził, iż “Czarnuch nie robił żadnych komentarzy”. Gdy tydzień

później został zapytany przez głównego detektywa badającego sprawę, czy

chciałby dodać coś do swojego zeznania, odparł, iż nie ma „nic takiego, o czym mógłby

pamiętać”. Ukryto go przed obroną w trakcie rozprawy w 1982, tak żeby nie mógł zeznawać

przeciwnie do tego, co inni świadkowie policyjni stwierdzili, że powiedział.

W niewiarygodny sposób pamięc tego policjanta poprawiła się 13 lat później, gdy stwierdził

on iż słyszał Pana Abu-Jamala zeznającego, gdy leżał na podłodze w szpitalu: Postrzeliłem

go. Mam nadzieję, że ten sukinsyn umrze.

 

Lekarz, który badał wówczas pana Abu-Jamala, stwierdził, iż był on nieprzytomny i nic nie powiedział. Powiedział też, iż pielęgniarka zastała policjantów z naładowaną bronią, celujących w podejrzanego podczas gdy leżał on praktycznie bez życia w swoim łóżku szpitalnym.

William Singletary, weteran z Wietnami i lokalny biznesmen, widział całe zajście i zeznał, iż Abu-Jamal nie był tym, który strzelał. Niemniej jednak, policja zmusiła go, by zmienił tę historię, strasząc go, iż będzie musiał opuścić Filadelfię. Ponad dekadę później, zeznał on na przesłuchaniu dowodowym, iż pan Abu-Jamal nie zastrzelił policjanta i był niewinny. Policja wymusiła na nim przedstawienie jej wersji wydarzeń.

Inni kluczowi świadkowie, tacy jak Veronika Jones, która na przesłuchaniu w 1995 roku zeznawała na korzyść pana Abu-Jamala, byli atakowani za rzekome składanie fałszywych zeznań w trakcie pierwszej rozprawy.

Dwaj świadkowie oskarżenia dostali natomiast specjalne traktowanie, włączając w to wyłączenie z wszczęcia wobec nich postępowania karnego.

Elementy niepsrawiedliwego procesu:

Wyjście na jaw poprzez zeznania stenografa sądowego, iż sędzia prowadzący rozprawę, Albert Sabo powiedział w trakcie rozprawy, odnosząc się do pana Abu-Jamala: „Tak, zamierzam pomóc im usmażyć czarnucha”. Co może być ciekawe, sędzia Sabo skazał

w trakcie swojego urzędowania na karę śmierci więcej osób, niż jakikolwiek sędzia, a także był znany jako zagorzały rasista.

Prawnik obrony nie przesłuchał ani jednego świadka w trakcie przygotowań do rozprawy w 1982 roku, a także nie posiadał wystarczającej ilości pieniędzy, aby bronić w sprawie zagrożonej karą śmierci. Pana Abu-Jamala nie stać było na wynajęcie kompetentnych doradców, czy też ekspertów w takich dziedzinach, jak patologia, czy balistyka, których bardzo potrzebował.

Prokurator systematycznie usuwał wykwalifikowanych Afroamerykanów z ławy przysięgłych. Żądał również kary śmierci dla pana Abu-Jamala ze względu na jego członkostwo w partii Czarnych Panter. Podobne praktyki zostały później potępione jako niekonstytucyjne przez Sąd Najwyższy USA.

Wskutek rasizmu w sądach Filadelfii, 120 osób zostało osadzonych w celach śmierci. Spośród nich jedynie 13 jest białych.

Robert R. Bryan, prawik kierujący sprawą pana Abu-Jamala, podsumował następująco jego sytuację:

„Sprawa pana Abu-Jamala posuwa się do przodu. Znajduje się on w niebezpieczeństwie. Władze chcą uciszyć zarówno jego głos, jak i pióro. Myślały, iż mogą tego dokonać skazując tego niewinnego człowieka i osadzając go w celi śmierci. Tymczasem jego głos przeciwko niepsrawiedliwości i opresji jest obecnie silniejszy, niż kiedykolwiek, i jest słyszany i czytany wszędzie na świecie. Rząd zdaje sobie sprawę, iż jedynym sposobem, żeby zatrzymać Mumię, jest zamordować go w imieniu prawa, wykonać na nim egzekucję. W trakcie ponad trzech dekad badania spraw zakończone wyrokiem śmierci, nigdy nie widziałem, żeby rząd dążył tak bardzo do zabicia mojego klienta.

Mumia Abu-Jamal, wielokrotnie nagradzany dziennikarz, który od 1982 roku przebywa

Legal Action for Women Home

 All Women Count Home